Przekazy Duchowe

Stworzeni na wzór i podobieństwo – Maitreja

Stworzeni na wzór i podobieństwo - Maitreja

”Jest w was i Kosmos i Ziemia i dusza. Jest i wasza niepowtarzalność, którą trzeba docenić, uznać, uszanować, rozwijać i kwitnąć dla Nas wszystkich”.

 Przekaz duchowy otrzymał Mariusz Brzoskowski, dn. 11.01.2010r. godz. 10.36

”Jezus – Maitreja w Tobie, Duchowy Kosmos w Tobie, Mistyka w Tobie.

Wrócimy do przekazu, gdzie mówiliśmy o tym, abyś się zintegrował z tym stanem, abyś kwitł i rozwijał się w Boskiej Świadomości Istnienia. Potrzebujesz tego, tak jak Wszechświat/-ty tego potrzebują. Im bardziej wy wzrastacie, tym bardziej wzrasta i uzdrawia się ciało Ojca. Czyli można mieć zdrowe serce, umysł, a ciało chore? Tak! Jest to pewien stan nierównowagi, który nie jest jeszcze stanem dysfunkcyjnym, paraliżem, unieruchomieniem. Jednak jest to stan odbiegający od założonego, wzorcowego, zdrowo rozwijającego się organizmu. Zło jest kosmicznym nowotworem, które może uśmiercić wielu, ale nie zabić Miłości. Może jej doskwierać, czerpać z Niej Siły, osłabiając w ten sposób Jej emanację i istnienie. Ale i w złu jest dobro, w złych duchach jest czyste nasiono Miłości. Je trzeba pobudzać, zasilać, rozświetlać, dawać nadzieję i niestety niwelować, rozpuszczać (to są lepsze słowa od likwidacji, niszczenia). Miłość tworzy nie poprzez niszczenie, a rekonstrukcję, rozbiórkę. Na poziomie molekularnym wygląda to tak, jakby dom z cegieł został rozebrany (cegła jest tym kwarkiem – podstawowym elementem) i na nowo złożony. Nie ma już domu, są te cegły w innych, nowopowstających. I te atomy – kwarki są, pojawiają się w nowonarodzonych ludziach, drzewach, zwierzętach i dalej w Kosmosie w zależności od rodu, historii rozebranego domu. Musi to zostać przetworzone tam, gdzie zostało stworzone, a nie wystrzelone w Kosmos (duży brak odpowiedzialności, rozumienia współistnienia, bo to przyciąga siły, a więc też złe siły z Kosmosu, daje im prawo powrotu na Ziemię nawet w liczniejszej i mocniejszej formie. Już czujesz, wiesz. Stąd tak duże jest obciążenie globalne, karma ludzkości. Dana jednostka oczyszczając się rozświetla, uzdrawia, ale gdy jest tylko skupiona na sobie, nie oczyszcza, uwalnia, a tym samym nie przyczynia się istotnie do powstania Nowej Ziemi. Rozwój osobisty należy zawsze łączyć z rozwojem grupowym, rozwojem rozumienia i bycia we współistnieniu, bo wtedy mogę przemieniać ten świat, a nawet inne światy. I gdy człowiek otworzy się już na taki rozwój, to wtedy doświadcza kosmicznie, nieziemsko, wnosząc znaczący wkład w uzdrawianie ciała Ojca-Wszechświata. Stawia to przed nim duże wyzwania, a nawet obciążenia. Czasami powoduje nawet zniechęcenie, wręcz odrzucenie poprzez ludzkie niezrozumienie. Ale to nie ludzki umysł, zmysły, ciało będą wiecznie trwać, a ich pojedyncze składowe, które przeniosą się do innego „domu”. No i oczywiście dusza. Ona, wielka, piękna, źródlana, czysta, błyszcząca, promieniująca, radość Wszechświata. Gdy dusza kwitnie to Wszechświat rośnie. Wszechświat tak długo będzie się rozszerzał jak długo dusze będą kwitnąć. To Ci nieskończoność, to Ci możliwości, to Ci wizja! Oczywiście na poziomach termodynamiki, astrofizyki można przedstawić to w katastrofalnym ujęciu, ale to są kosmiczne cykle, których człowiek jest pewnym odwzorowaniem – stąd stworzeni na wzór i podobieństwo, nie chodzi tu o kształt, formę, a o zasadę, istotę. Jest w was i Kosmos i Ziemia i dusza. Jest i wasza niepowtarzalność, którą trzeba docenić, uznać, uszanować, rozwijać i kwitnąć dla Nas wszystkich. Resztę wyczułeś, miłego dnia,
Maitreja”

Czy strona była dla Ciebie pomocna?

0 / 5 Ilość głosów: 0

Ocena strony:

Powiązane posty

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *