Przekazy Duchowe

O pogodzie Miłości – Saint Germain

O pogodzie Miłości – Saint Germain

O pogodzie Miłości - Saint Germain

”On Wam dał, każdemu z Was, ten cudowny jednoatomowy Diamencik Miłości. Możecie go pomnożyć, tak jak On to czyni.”

Przekaz duchowy  otrzymał Mariusz Brzoskowski 29.03.2006r.godz.16.45

Słucham Was, Drodzy Nauczyciele!

Mówin Nauczyciel Miłości Saint Germain,

Mówiliśmy o pogodzie ducha, natury, serca. Pomówmy o Pogodzie Miłości. Tak, Miłości. Serce a miłość, to nie to samo, chociaż tworzą symbiozę, są ze sobą połączone. Serce jest centrum Miłości, jej jądrem, jej skondensowaną kwintesencją, impulsem, źródłem. Z niej wypływa Miłość, a potem wraca. Serce jest jak motor, który cały czas pompuje Miłość, „przesusza” przez siebie tą Miłość. Krwioobieg Miłości jest inny jak wasz ludzki, ale idea, funkcjonowanie, zasady są podobne, prawie takie same. Pierwotnie Centralne Serce wysłało czystą Miłość we Wszechświat, najczystszą z możliwych. Ta Miłość zaczęła wracać w różnych formach i przepływach. Serce stworzyło swoje filtry, zabezpieczenia, aby ustrzec się przed niechcianą, dysharmonizowaną energią miłości. Mówiliśmy, że Miłość jest Duchem, a nie energią. Tak jest w istocie, w samym Źródle Miłości, potem nabiera ona dwojakiego znaczenia – dochodzi energia Miłości. Nie jest to już czysty Duch, bo on jest możliwy tylko w duchowym świecie. Tam, gdzie jest materia, pojawia się jej energetyczny wymiar. Jednakże sama esencja miłości jest nadal duchowa. Nawet u was tak jest, tylko nie zdajecie sobie do końca z tego sprawy.

W tym miejscu przekaz został przerwany przez codzienne sprawy. Dokończenie otrzymałem 01.04.2007r. godz. 13.38, gdy przepisywałem do komputera pierwszą jego część.

Współistnieje relacja subatomowa pomiędzy Energią Miłości a Wami. Z Ducha Miłości wypływa eteryc zny impuls posiadający pewne wartości energetyczne, tak naprawdę bardzo niewielkie w swej objętości i mocy. Dopiero łączenie ich przynosi eksplozję czystej, pierwotnej energii. W tej chwili mówimy o energii Miłości, a ona dotychczas pozostaje niezmierzona, nieuchwytna dla ludzi nauki, ale dla każdego z was jest wyczuwalna. Wspaniałe, prawda? Naukowcy ją odrzucają, ale tak naprawdę jej nie szukają. Dlaczego? Dlaczego nie chcą się skupić na czymś, co wielokrotnie jest motorem ich działań, treścią życia pozanaukowego, chociaż przejawiają oni często miłość własną, rozkoszują się swoim intelektem, wiedzą i możliwościami z tego wypływającymi? Aby ją uchwycić musieliby skierować się w głąb siebie, jak i w głąb ludzi czy instytucji finansujących te badania. A to już jest niewygodne i dla jednych i dla drugich. Może w końcu znajdą się ludzie i instytucje, które zechcą badać te tereny. Na pewno pomożemy!

Wyobraźcie sobie naukę religii czy lekcję biofizyki w szkole pod tytułem „Krwioobieg Energii Miłości we Wszechświecie”. Na szkolnej tablicy, w książce jest jak byk napisane, że z Serca Boga wypływa jeden, malutki atomik i to z niego powstał potem cały Wszechświat, i że ten oto jeden atom jest w każdym człowieku, i że tak naprawdę to każdy z was może tworzyć i kreować Wszechświaty wypełnione Energią Miłości. Potem pojawiają się równania, wykresy, schematy, a na końcu ćwiczenia praktyczne: napełniamy miłością siebie samego, a następnie przestrzeń wokół siebie. To było pierwsze ćwiczenie. Następne będzie już trudniejsze – stwórz hologram mini wszechświata, w którym energia Miłości jest podstawowym paliwem używanym przez każdego. I tak z lekcji na lekcję otrzymujecie coraz to nowe wyzwania, nowe zadania, nowe wszechświaty do budowania. Fascynujące, prawda? Niesamowite, ale ciągle w ramach fikcji, wyobraźni. Ale drugie ćwiczenie mówiło o stworzeniu hologramu wewnętrznego, wewnętrznej wizji świata przepełnionego, napędzanego energią Miłości. Pierwsze zadanie dotyczyło wypełniania siebie i przestrzeni wokół siebie miłością. Można powiedzieć, że oba ćwiczenia już znacie, a nawet staracie się je wykonywać. Brawo! Już jesteście w szkole Miłości. Zaczynacie tworzyć Pogodę Miłości. Bo jeżeli wypełniliście przestrzeń wokół siebie miłością, to w pewnym sensie tworzycie strumienie, wichry miłości. Zaczyna się ona wokół was kręcić, obracać, wzmacniać i może stać się potężnym wichrem miłości, który z kolei może stać się istnym tornado miłości. Jeżeli tornado, to wyrzuci ono poza siebie to, co nie jest nim, nią, czyli miłością. Wyobraźcie sobie milion tornad miłości na Ziemi. Rachu ciachu i wszystko, co nią nie jest, zostało albo wchłonięte, albo wyrzucone na śmietnik jako niepotrzebne, zużyte, oporne zmianom i nowym prądom. Tak się kochani robi porządki na świecie – rozkręca się wichry miłości. I one teraz docierają do was, na Ziemię i nie tylko. Powiewy są coraz silniejsze, szukają sprzymierzeńców i bratnich dusz.

Ale im więcej tych dusz się znajdzie, tym łagodniejsze będzie tornado. Nikomu z Nas, Nauczycieli, nie zależy na niszczycielskim huraganie. Uważamy, że wystarczy oczyszczający wiatr i deszcz miłości, aby wszystko się zharmonizowało, przeszło jak miła bryza po całej kuli ziemskiej, dała orzeźwiający dech w piersiach, rumieńce na twarzy, żywe spojrzenie i chęć życia w wiatrach miłości.

Taką pogodę staramy się razem z Wami kreować na Ziemi i we Wszechświecie, ale nie zawsze idzie wszystko tak łatwo i pogodnie. Czasami gromadzą się chmury, bo impulsy wysyłane z krwioobiegu mogłyby zaszkodzić Centralnemu Sercu. Krew jest tak zabrudzona i zainfekowana, że nawet filtry już nie wystarczają. Aby ją oczyścić i z powrotem pompować świeżą, czystą krew potrzeba mini operacji, trzeba wysłać odpowiednie enzymy i aminokwasy, aby coś tam skorygowały i naprawiły. Niezależnie cały czas jesteście odżywiani krwioobiegiem Wszechświata. Czas przyszedł, abyście zrozumieli, że nadszedł moment kosmicznej operacji i naprawy światowego krwioobiegu tak, aby nie zatruwał on już krwi Ojca – Matki. Czas naprawić błędy, skorygować azymuty, usłyszeć, co mówi twój organizm i jego Wielki Brat – Wszechświat. Czas tchnąć z siebie tyle miłości ile teraz możecie i potraficie, a zobaczycie, że każdy następny oddech będzie coraz łatwiejszy i bardziej nasączony Krwią Miłości, jego Duchem i Strukturą. Tak to kochani możecie tworzyć Pogodę Miłości. Albo będziecie żywiołem Miłości i razem z nami Ją kreowali, albo będziecie mu się opierać, co spowoduje wasze rozterki, przechyły, może nawet wypadnięcie za burtę. A po co tracić i czas i piękne chwile, kiedy można to wszystko czynić bez wysiłku, razem ze Stwórcą.

On Wam dał, każdemu z Was, ten cudowny jednoatomowy Diamencik Miłości. Możecie go pomnożyć, tak jak On to czyni. Możecie go tylko trzymać w swoim sercu, aby Wasz krwioobieg był pełen Miłości, a już w ten sposób staniecie się współtwórcami pięknej pogody na świecie. Po jakimś czasie będziecie mogli nawet ją zapowiadać, bo uwierzycie i zobaczycie jak to działa.

Z miłością w sercu i do Was,

Saint Germain”

Czy strona była dla Ciebie pomocna?

0 / 5 Ilość głosów: 0

Ocena strony:

Powiązane posty

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *