Blog
Jakiego języka mam się uczyć?
Jakiego języka mam się uczyć?
Przekaz otrzymała uczennica gimnazjum, dn. 08.07.2009r.
„Drodzy Nauczyciele! Jakiego języka mam się uczyć?
Języka, który zna Twoja dusza. Języka Miłości. Dopiero, gdy nauczymy się go, to możemy zacząć myśleć o językach, których nauczył ludzi Bóg (patrz w Ewangelii). Bóg chce, żebyśmy posługiwali się językiem, który wygrywa nam dusza i serce. Oba człony powinny współpracować ze sobą by stworzyć język rozumiany dla każdego z nas. Tym językiem jest Miłość. Posługując się nim rozumie nas każda istota na Ziemi. Nawet gdy nie będzie ona mówić naszym językiem, to gestem miłosierdzia, wyrażania miłości możemy posługiwać się wszędzie. Również osoba, która nas kocha, rozumie nasze wybory. Patrzy na nie z wyrozumiałością mimo, że mogą one nie zawsze być najlepsze. Dlatego też musimy uczyć się wybaczać. Wybaczanie to droga miłości, język miłości.
Miłość daje nam niesamowite możliwości. Posługując się Nią dopniemy naszego celu. Więc jeżeli chcemy się uczyć języka obcego, to musimy podchodzić do sprawy z miłością. Rozumieć czemu „bonżur” po francusku to dzień dobry itd.
Bóg stworzył te języki, ludzie je wyszlifowali i niestety ocenili, np.: szwedzki jest trudny i nie warto się go uczyć; angielski jest taki czy siaki… Nie oceniajmy w ten sposób. Jeżeli pokochamy język, którego chcemy się nauczyć, to przyjdzie nam to z łatwością. Nie podchodzimy: „Niemiecki jest głupi, trudny i nigdy się go nie nauczę itp.”
Papież JP II znał 25 języków, bo chciał i potrzebował ich w swojej misji. Pomagałem mu ich się nauczyć, bo o to prosił. Tak samo możesz i Ty moje dziecko, bo kocham Cię i chcę byś była szczęśliwa. Tak może każdy z nas, kto posługuje się Miłością, bo Miłość to klucz do serca i szczęścia, bo mając otwarte serce na dobro będziemy szczęśliwi, a każdy z nas ma także swój osobisty klucz do szczęścia. Więc jeśli jest to język obcy, chętnie Ci pomogę, bo sam je stworzyłem :-))
Pamiętajmy o Miłości – zawsze i wszędzie,
