Wiersze o Miłości

Wytyczne – Teresa Dylak

Leje sie smoła, czarne kamienie,
   Huczą zawory, ale ciśnienie.
   Płyta przyciska masę tak gęstą,
   Siła maszyny porusza ją często.

   Aż uformuje twarde podłoże,
Na bardzo długo wystarczyć może.
Trzęsą się domy, naokoło,
Tak wielką siłą rozracza się w koło.

Porusza rzeczy w bliskim zasięgu,
I się przemieszcza na drugie z rzędu.
Walec przejeżdża się po podłożu,
By z niego zrobić taflę na morzu.

Spieszą się spieszą robotnicy,
A tuż za nimi maszyna co krzyczy.
Wyje ogromnie, kaszle i sapie,
Jak ja w tym wszystkim się połapię.

Naprawę drogi widzę przed oknem,
Widzę ją w myślach też trzecim okiem.
Droga w umyśle już zbudowana,
Dziś jest na zewnątrz odbijana.

Jest ona mocna, jest ona stała,
Wielkie maszyny czekają by działać.
Już technologia zaplanowana,
Droga już wkrótce jest namacalna.

Powstaje w głowie główne pytanie,
Co sytuacja ta znaczy dla mnie.
Wcześniej pytania się już zrodziły,
Jak wiadomości o pracach przyszły.

Dokładnie termin się nakładał,
Z kursem duchowym, ale kawał!
Myślałam najpierw, że to są żarty,
Umysł odkrywa znów swoje karty.

Ta rzeczywistość co jest mi dana,
Powstaje tak jak tafla lustrzana.
Odbija obraz od struktury,
W rzeczywistości tworząc kontury.

Tego co w myślach się przejawiło,
To się na zewnątrz mnie pojawiło.
Tak funkcjonuje nasza głowa,
Jak ta przed domem zrobiona droga.

Przygotowana jest ma wędrówka,
Ja w świat wyruszam tak jak mrówka.
Oddana Bogu jestem szczerze,
Wiem, chcę mu służyć – mocno w to wierzę!

Jakie wytyczne, powiedz mi Panie,
Albo nie musisz, gotowa jestem na nie.
Zadania dla mnie są już wysłane,
Będą za Wolą Twą dostarczane.

Pójdę po nowej asfaltowej drodze,
Wykonywać pracę, radzić będę sobie.
Ty Nauczycieli wysyłasz Niebiańskich,
Do pracy ze mną, Aniołów Pańskich.

Będę pracować dla Matki Ziemi,
Z Ratownikami, braćmi moimi.
Co usłyszeli z Niebios wołanie,
Co powiedzieli ”Niechaj się stanie”.

Teresa Dylak
22.10.2008 r.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *