Ta strona internetowa wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących plików cookies wyrażasz zgodę na ich używanie i umieszczanie na Twoim urządzeniu końcowym.X

CUDOWNY ZNAK
NOWYCH CZASóW

opis, przykłady działania

"Wzrastanie Boga w Człowieku" - Mariusz Brzoskowski - 25.02.2016

MENU
TERAZ ZBIERAMY NA STUDIO KOMPUTEROWE - budowę pomieszczeń, zakup sprzętu

O Od 2009 roku Fundacja „Świadomość Ziemi” wspiera sierociniec “Loving hearts helping hands” („Kochające serca, pomocne ręce”) w Ugandzie, który opiekuje się 170 bezdomnymi, osieroconymi dziećmi. Na stale sponsorujemy 7 dzieci (w 100% pokrywamy koszt ich utrzymania, edukacji i wyżywienia). Gorąco zachęcamy do przekazania kilku, kilkudziesieciu złotych na ten cel. W Ugandzie 10 zł wystarcza na dzienne wyżywienie, edukację i zapewnienie dachu nad głową jednemu dziecku. Wpłaty na konto Fundacji „Świadomość Ziemi” z dopiskiem– „Na dzień dziecka – dzieciom Ugandy”.Nr konta: 34 1090 1102 0000 0001 0346 6287.  

więcej o naszej pomocy tutaj 

Dołącz do nas na Facebooku!
Lokalizacja - kontakt

Fundacja "Świadomosć Ziemi"
z siedzibą w Gdyni 
Adres kontaktowy:
05-500 Piaseczno k.Warszawy
ul. Hemara 2
UWAGA:
godziny pracy biura są ruchome!
Zadzwoń i sprawdź:
tel. 509-905-498

Deklaracja Wolności

Deklaracja Wolności została zainspirowana 27 marca 2013r. przez Mistrza Saint Germain (za pośrednictwem naszej znajomej o duchowym imieniu Arameya), który składa w nasze ręce projekt możliwy do zrealizowania w Nowej Złotej Erze Ziemi. Deklaracja Wolności jest jedną z trzech części Manifestu Duchowego, który wraz z Inwokacją i Programem tworzą całość dokumentu, mającego zainspirować Ludzi Nowej Ery do działania, poprzez wprowadzanie w czyn światłych idei, przekazanych przez Wzniesionych Mistrzów i Istoty Światła Miłości. 

Link do Deklaracji Wolności 

STATYSTYKI

Od 04-2006 odwiedziło nas:
5 770 628 gości.

 

Aktualnie na stronie przebywa
2 gość/-ci.

Zjazd w Podczelu - maj 2008r.

 ZJAZD RATOWNIKóW ZIEMI W PODCZELU
22 do 24 maja 2008 roku - relacja, przekazy, wiersze, wrażenia

  Kilka miesięcy temu zrodziła się idea zorganizowania kilkudniowego, wspólnego wjazdu medytacyjnego na łono natury. Ewa z Grażyną zaproponowały termin 22-24 maj. Drugi długi weekend majowy, rozpoczynający się w Boże Ciało. Zastanawialiśmy się gdzie miałoby się odbyć te spotkanie. Na szczęście szybko przyszła wskazówka od Nauczycieli – Kołobrzeg. Zadzwoniłem do Marka Łacha z zapytaniem, czy nie zna jakiegoś fajnego ośrodka w pobliżu Kołobrzegu, gdzie moglibyśmy odpocząć, jednocześnie wspólnie pomedytować i ciekawie spędzić czas. Jakiś czas później Marek zaproponował kilka miejsc, z których najatrakcyjniejsze wydawało się Podczele. Kilka kilometrów od Kołobrzegu, niedaleko morza. Zaczęliśmy uzgadniać szczegóły organizacyjne. Na początku szacowaliśmy, że będzie nas około pięćdziesiąt osób i na tyle zarezerwowaliśmy miejsc. Jednak szybko okazało się, że chętnych jest więcej. Podnieśliśmy liczbę do osiemdziesięciu osób, potem stu, ale przy stu trzydziestu właściciel ośrodka powiedział – nie mam więcej miejsc. Zapisywali się ludzie z całego kraju, a nawet z zagranicy, głównie z Niemiec. A zapowiedziały też udział osoby mieszkające w Kołobrzegu i okolicy. Piękny odzew, nie spodziewaliśmy się aż takiego. 
   Po sprawdzeniu możliwości komunikacyjnych wyszło, że z Warszawy najlepiej jechać pociągiem. Sporą grupą spotkaliśmy się przed szóstą rano na Dworcu Centralnym, na którym ruch był jak w ulu. Mnóstwo ludzi, co tworzyło duży kontrast pomiędzy uśpionym miastem, a dworcem. No tak, nie tylko my wyjeżdżaliśmy na długi weekend. Wspólna podróż pociągiem ma dużo zalet – można sobie porozmawiać, pochodzić, odpocząć, coś zjeść, tym bardziej, że jechaliśmy ponad dziewięć godzin. Ale było miło, tym bardziej, że w Gdańsku dosiadły się kolejne osoby, jak też im bliżej było Kołobrzegu, to było coraz cieplej i słoneczniej. A prognoza pogody dla Polski nie była za ciekawa. Prawie wszędzie deszcz, zimno, tylko na zachodniej północy jako tako. 
   Kołobrzeg powitał nas słońcem i prawie bezchmurnym niebem. Bez problemu dojechaliśmy autobusem do ośrodka w Podczelu. A było tam już sporo osób, które przyjechały wcześniej. Rozpoczęły się serdeczne powitania, jak i wzajemne poznawanie. Podczas takich spotkań lepiej się też integrujemy i dostrajamy na wszystkich poziomach. I temu miła służyć pierwsza wieczorna praca medytacyjna, która rozpoczęła się po kolacji. Nauczyciele tylko chwilę poświęcili naszej energetycznej integracji, a bardziej skupili się na strojeniach z okolicą. Znajdowaliśmy się niedaleko Kołobrzegu, którego nazwa składa się z dwóch członów – koło i brzeg. Koło symbolizuje Boską Doskonałość i Nieskończoność, brzeg to kraniec i styk, miejsce przypływów i odpływów. I w tej symbolice jednoczyliśmy się z Ziemią, morzem i Żywiołami, stając się z czasem Kosmicznym Oceanem Ducha i Energii. Zlewaliśmy i stapialiśmy się z tym, co Ziemskie i ludzkie, z tym, co Boskie i Duchowe, oczyszczając i transformując w międzyczasie okolicę, Ziemię i kosmiczne przestrzenie. Rozlewała się Czysta Boska Świadomość. Duch Święty nasączał sobą wszystko i wszystkich, którzy przyzwalali na Jego wpłynięcie w nich. Pomagali w tym Wniebowstąpieni z Jezusem na czele. Gdy w tym niesamowitym i wzniosłym Akcie Łaski i Cudu Przeistoczenia rodziły i krystalizowały się Nowe Ziemskie struktury, to Boska Miłość przygarniała nas coraz mocniej i wyraźniej, aż w pewnym momencie połączyła się z każdym z nas niesamowitą świetlisto-energetyczną pępowiną. Te piękne złocisto-czerono-błekitne Warkocze Zjednoczenia i Powtórnego Narodzenia zaczęły się z czasem splatać w jedną, wspólną Pępowinę Ognia Miłości. Bóg łączył się na nowo z Duchem Ludzkości, jego energetyką i przejawieniem. Wcześniej zstąpili na Ziemię Wniebowstąpieni i pomogli w tworzeniu nowego Ducha i Ciała Ziemi, czyniąc z niej Duchową Arkę Kosmosu. Teraz sam Bóg tworzył Ciało Nowego Boskiego Człowieka, jego nowy Wzór i Matrycę. Coś pięknego – uczestniczyliśmy w narodzeniach nowych Boskich Ciał – Ziemi, Człowieka i Ludzkości. Nasze ziemskie Boże Ciało „Słowem” się stawało. To była długa i wspaniała praca, zostawiająca trwały ślad w pamięci, a co najważniejsze Tworząca razem z Duchem Miłości, w Duchu Miłości, dla Miłości. Prawie wszyscy uczestnicy czuli się odmienieni i na nowo narodzeni. Przepiękne i głębokie doświadczenie Duchowe. 
    Następnego dnia niektórzy wybrali się przed świtem nad morze, aby podziwiać i uczestniczyć we wschodzie słońca. 
   Nad morze odlegle o jakieś sześćset metrów od ośrodka, prowadzi alejka, po bokach której roztaczają się płytkie jeziora i podmokłe tereny, które przyciągają różnorodne ptactwo. Kaczki i łabędzie są na tyle oswojone, że potrafią jeść z ręki. Jest tam dużo drzew i krzewów, które stanowią część lasów Kołobrzeskich, w którym znajdują się najstarsze dęby w Polsce, m.in.: osiemsetletni „Bolesław”, będący żywym pomnikiem przyrody. I w takim jeziorno-bagiennym klimacie dociera się nad morze, które wita swoim zapachem i szumem zanim się do niego dojdzie. Tworzy to rzadko spotykany kontrast – od spokojnej, wręcz leniwie stojącej wody, leśnej przyrody, wychodzi się nagle na otwartą przestrzeń z brzegiem morza, które w te dni było aktywne, żywe, z wieloma spienionymi falami i mocnym wiatrem niosącym w sobie zapachy solonej wody, jodu, piasku i tego czegoś, czym panie plaża i morze. Dwa światy natury obok siebie, wspaniale ze sobą zharmonizowane i uzupełniające się. Żywioły Wody, Ziemi i Powietrza, drzewa i minerały, flora i fauna, ludzie i zwierzęta, wszystko to razem z duchami przyrody w jednym wspólnym ekosystemie, który zatopiony jest w Ciepłym, Przyjaznym Ogniu Miłości Ojca-Matki. Tak poczułem po części Słońce, które oświetliło mnie, gdy wyszedłem na brzeg morza. Przyjemne, błogie uczucie, które potrafi ogarnąć w jednej chwili całego człowieka. Kilka głębokich oddechów przynosi spokój i wewnętrzną radość. Szkoda, że osobiście miałem mało czasu na obfitsze obcowanie z naturą, napełnienie się wiatrem, zapachem i szumem morza. Dużo osób z naszej grupy w trakcie tych kilku dniu opalało się, ćwiczyło, medytowało, spacerowało brzegiem morza czy też korzystało z wypożyczalni rowerów i jeździło po okolicy, tym bardziej, że przez cały nasz pobyt świeciło Słońce. 
    Drugiego dnia po rannej medytacji i obiedzie Helena poprowadziła gimnastykę medytacyjną, która polega na wykonywaniu ćwiczeń energetyczno-gimnastycznych przekazywanych na „on line” przez Nauczycieli. Aby pomieścić wszystkie chętne osoby wynajęliśmy dodatkowo pełnowymiarową salę gimnastyczną. Było nas ponad sto osób. Helena nawet trochę się obawiała, jak poradzi sobie z tak dużą grupą, ale Nauczyciele stworzyli piękne pole i odbyła się intensywna, mocno odczuwalna praca energetyczno-fizyczna. Schylaliśmy się dalej i głębiej jak zwykle, rozciągaliśmy się dziwnie łatwo, intensywnie odczuwaliśmy przepływy energii. Po ćwiczeniach fizycznych przyszedł czas na medytację. A była ona niezwykła, dotykająca również nasze ciała fizyczne. Zszedł Elohim Uzdrowienia, Archanioł Rafael, Matka Boska, Jezus, byli Aniołowie Uzdrowienia. Przez pół godziny odbywała się jedna wielka operacja fantomowa, były wymieniane organy i części ciała. Niektórzy zasnęli, niektórzy czuli, a nawet widzieli, co się działo. Tym medytacjom po gimnastyce towarzyszy też bardzo głębokie odprężenie i uspokojenie ciała po dużym wysiłku. Gdy wstaje się po medytacji, to prawie nie czuje się, że ćwiczyło się półtora godziny. Nie odczuwa się mocno bólów mięśni i ścięgien od rozciągania i wysiłku, a ma się poczucie lekkości, rześkości, wręcz odmłodzenia w ciele. 
    Po ćwiczeniach był czas wolny, jak też odbył się kurs Świadomej Telepatii Miłości. Dzień kończyliśmy kolejną, wieczorną medytacją, podczas której Nauczyciele pracowali na rzecz zakotwiczenia nowych wzorców i matryc na Ziemi, napełniali Światłem Miłości i Czystą Świadomością Ducha Świętego przestrzenie i istoty na Ziemi i w Kosmosie.
     W sobotę, po rannej medytacji, Grzegorz przybliżył kosmiczne rozumienie chwili, ułamka sekundy,którego nie widzimy, a zachodzą w nim niesamowite zjawiska jak np. przekaz myśli. Potem omówił jeszcze podstawowe zasady działania Zegara Mistrzów. 
  Ala poprowadziła Taniec Duszy - PanEuRytmię. Jest to taniec, który poprzez odpowiednio skomponowane ruchy pomaga osiągnąć jasność umysłu, harmonię ciała i świadomą duchowość.  Dzięki niemu możemy łatwiej doświadczyć połączenia z naszym Kosmicznym Źródłem. 
  Po smacznym, wegetariańskim obiedzie odbyła się po raz drugi gimnastyka medytacyjna. Nauczyciele dali tym razem mocno „w kość”. Ludzie wracali z niej trochę zmęczeni, ale zadowoleni, że mogli tego doświadczyć. 
   Wieczorem odbyło się ognisko. Nasza grupa rozsiadła się wokół paleniska. W końcu było trochę czasu sobie porozmawiać, podzielić się wrażeniami, jak też po prostu pocieszyć się wspólną obecnością. Muzyczka też grała, parkiet a’la podest też był, to kto chciał, to sobie potańczył. A taniec wiadomo, wyzwala wiele energii, uwalnia co nie co, zbliża i zaprzyjaźnia. Miło było patrzeć na pełen parkiet – od młodych do tych, co już z niejednego pieca jedli. Po pewnym czasie zainteresowanie przesunęło się znacznie ku stołowi, a raczej kilku grillom, na których były pieczone tylko warzywa i owoce: szaszłyk wegetariański, cukinia, bakłażany, ugotowane ziemniaki w foli, banany i chleb. Do północy było jeszcze tłoczno wokół ogniska, najwytrwalsi siedzieli gdzieś do drugiej w nocy, która była chłodna i gwieździsta. 
    Po niedzielnym śniadaniu zebraliśmy się po raz ostatni, aby wspólnie pomedytować, ale Nauczyciele skierowali nas ku podzieleniu się wrażeniami, rozmowie, uzewnętrznieniu tego, co było w nas. I stało się coś pięknego – były słowa radości, podziękowania, informacje o psychicznym i fizycznym uzdrowieniu. Śmialiśmy się, śpiewaliśmy, czytaliśmy wiersze i przekazy. Polały się łzy szczęścia, wzruszenia i uwolnienia. To wszystko było takie żywiołowe, szczere, od serca, że samo w sobie stanowiło niesamowitą medytację o bardzo szerokim zakresie działania – od uzdrawiania po napełnienie radością, pewnością, ufnością, mocą i mądrością Miłości. Takich chwil się nie zapomina. Ulatują szczegóły, ale pozostaje pamięć odczuć, jakie się wtedy przeżywało. We mnie została radość, szczęście, zachwyt tym, co się wydarzyło. Do dzisiaj jak przypomnę sobie te chwile, rozbawione twarze, płaczącą prawie całą salę ze wzruszenia, to robi mi ciepło na sercu. Dla takich chwil warto żyć i pracować. 
Z miłością, 
Mariusz Brzoskowski  

Przekaz otrzymał Mariusz Brzoskowski 24.05.2008r.

Słucham Was, Nauczyciele Miłości!

Dzieci Kochane! Mówi Stwórca tego i innych Wszechświatów.   
    Przeżyliśmy wspaniałe chwile w trakcie tego zjazdu Ratowników Ziemi. Tak, to był taki nienazwany zjazd. Wielu z Was wyczuwało, mówiło, że odbędą się tutaj ważne i istotne prace. Teraz już wiecie, że tak się faktycznie stało.
  Formowanie Boskiego Ciała zaowocowało narodzeniu się Pierwowzoru Nowego Człowieka Kosmicznego, nowej matrycy Istoty Bogo-Człowieka. Choć terminy te są znane już od eonów lat, to dopiero teraz przenikają one do rzeczywistej sfery materializacji Ducha Ludzkości. Bez narodzenia się Ducha Nowej Ziemi opartego na Czystej Świadomości Ducha Miłości nie byłoby to możliwe. Ludzkość i Ziemia są ze sobą połączone, stanowią można powiedzieć nierozerwalny tandem i nie ma mowy, aby Duch Ludzkości się wzniósł nie umożliwiając i czyniąc tego Ziemi.
   Cały czas trzeba pamiętać o tym, że jesteście istotami żyjącymi w polu Ziemi, przez co macie bezpośredni wpływ na wszystkich planach i poziomach na ziemski bioelektromagnetyczny potencjał, jego wibracje i ducha. Człowiek tak naprawdę ostatecznie wzrośnie, dorośnie, dojrzeje i przejawi stan Bogo-Człowieka, gdy będzie działał na rzecz Ziemi, bliźniego i całego Kosmosu. Innej drogi nie ma, bo Bóg kocha wszystkie swoje dzieci, a jednym z nich jest Ziemia. Dlatego też wasz potencjał i możliwości powinny być nieustannie skierowane na rozwój poprzez oddanie, dawanie, w dźwiękach Czystej Bezinteresownej Miłości do całego Boskiego Przejawienia.
    Wszelkie działania skupione tylko i wyłącznie na szczęściu swoim i swoich bliskich, na realizacji materialnych zachcianek i pragnień oznaczają, że dany człowiek, grupa osób porusza się ciągle w dualnym paśmie świadomości, które wyklucza wizję Jedności, Światłości i Miłości.

Miłość jest dla wszystkich i do wszystkich.
Miłość jest twórcza i bezinteresowna.
Miłość jest żywa i wieczna.

   Dążcie więc kochani do przejawiania Miłości, a nie Wyższości, do kochania w oparciu o Boskie Cechy Miłości, a nie selektywnie wybrane Cechy Światła i Energii. Kto nie ogarnie świata Miłością ten będzie nadal żył w ułudzie wyższości czegoś nad czymś, w systemie wartości pozbawionym Miłości. Teraz przyszedł czas Boskiego Zwycięstwa, które polega na tym, że to nie Bóg a Boskość w istnieniu zwycięża. I każdy kto przejawia w sobie Miłość jest Zwycięzcą. Zwycięzcą nad Zwycięzcami, bo zwyciężył Miłością a nie bronią czy wyrafinowanymi technikami, metodami, itp. Zwycięstwo Miłości w Was samych umożliwia z kolei zwycięstwo globalne, ogólnoświatowe, a nawet kosmiczne.
   Każda pobudzona dusza, każda nawrócona istota, każde istnienie, które pragnie odżywiać się już tylko Miłością wytwarza i stwarza niesamowite możliwości przejawiania się potencjału Boga w nim samym, poprzez co staje się tym samym Bogo-Istnieniem, Boskim Światłem, Boską Miłością. Bądź więc Mądry Miłością, Czującą Obecnością Jam Jest we Wszechświecie, którą Jam Jest.

Przekazała MIŁOŚĆ

PS Obserwujcie siebie, swoje otoczenie poprzez Serce, Kosmiczne Oczy Miłości, a wszystko się przed Wami otworzy.

Jezus i Majtreja

Boże Ciało 

Relacja z jednej medytacji z Podczela
Zaczęła się od znanego nam Nauczyciela
Jezus przyszedł do nas, nie było nas mało
Przeobleczony był w Nowe Boskie Ciało

Jego pokój rozpościerał się w naszej świadomości
Dotykał ciała fizycznego, serce biło w radości
Jezus pobłogosławił każdą naszą myśl
Stwórca wyraża się przez nią nie od dziś

Pobłogosławił każdą duszę i przenikał ją całą
Jego Boskie Ciało, ciałem dusz się stało
One teraz będą zawsze i bezpośrednio
Odbierały Boga z miłością wielką

Jest taka przestrzeń gdzie bliskość jest najbardziej bliska
Przestrzeń, z której sama miłość tryska
Ta przestrzeń należy do serca naszego
Dla Pana tak umiłowanego

Jezus wstąpił tu z Boskim Pokojem
Wpłynął w serca nasze ciszy zwojem
Zawitał w pole dusz, do ich królestwa
Zawitał w komnaty Naszego Jestestwa

Kreślił w nas pokój doskonałym polem miłości
Miało ono formę i było bez formy w jedności
Emanowały z nas kule i przenikały się nawzajem
Jak światło co mieni się źródlanym gajem

Pole pokoju tworzyło jeden punkt odniesienia
Wszystko wyrastało doskonałe z rdzenia
Fata Morgana. Linie świętą geometrię tworzą
Nią wypełnione dotykają innych form i się mnożą

Łącząc nas pokój kręgi na wodzie zataczał
W tańcu jedności wirował i znów nas zjednoczył
Pokój wznosił się i jednocześnie otwierał się od dołu
Tworząc dwa świetliste żwiry o przeciwnym zwoju

Te leje otwierały przepływ w Pokoju Jestestwa
Siatką kanałów w naszych sercach przyciągały do ciszy Królestwa
Obrzeża czakry serca, przyciągane były do środka, do rdzenia
Który stale wciągał nas zapraszając bez wątpienia

Staliśmy się spiralą łączącą Niebo z podstawą Ziemi na dole
Ona się stale poszerza, poszerza swe pole
Wdech - wydech, Ciało - duch, Myśl i odczuwanie
Za tą medytację dziękujemy Tobie Panie

Jasne światło komunikowało przejawianie Źródła
Oświetlało sobą przestrzeń, w niej Ziemia nasza cudna
Powstał punkt połączenia Nieba i Ziemi w jedną całość
Zeszła nowa istota, ukazała krystaliczną postać całą

Tworzyło się w naszych polach nowe połączenie
Czyste i drgające o dużej sile istnienie
Pole w istocie Ducha Świętego, przejawiło się w centrum nas
Wokół Ziemi tworzyło struktury i wypełniało czas

Nastąpił ruch nowego krążenia, nowej interpretacji
Pękały zasłony, pękały przestworza, powstał cud z tej racji
Staliśmy się świadkami narodzeń Nowego Kosmicznego Ducha
Który rozlewając się wtapiał w istotę Ziemi, wiatr dmuchał

Wniebowstąpieniem zstępował na Ziemię przez nas
y łatwiej nam było się unieść i wznieść nas
Następowało duchowe przejawianie miłości
Fale płynęły na Ziemię dla całej ludzkości

Rodziła się wokół Nowa Ziemska struktura
Nowa, świetlista ziemska pępowina
Do niej dołączyło się to co zrodzone z miłości
Zstępujący Mistrzowie wlewali się w nasze dusze i kości

Niebo łączyło się z materią przejawiania
Kosmicznym łańcuchem miłości promieniowania
Warkocz świetlisty zbierał się w kosmiczne zespolenie
Sam Bóg odczuwa teraz siebie jak nowe istnienie

Nieskazitelną strukturą jest cisza Boża
Jeden święty oddech, przypływ miłości morza
Płynie błogosławieństwo do nowych narodzin
Całą mocą, kroplą boskiej wilgoci do nas dochodzi

Rodzi nas wszystkich na nowo od początku samego
W nowym duchu, w nowym ciele z procesu nieustannego
Dziś nastąpiły lotosowe Boskie narodziny
W jedności, bez oddzielania Boskiej pępowiny

Serce, Ciało, Duch strukturę ma już inną
Niebo zstąpiło na nas, jesteśmy jego częścią czynną
Wstąpiliśmy do Źródła w jedno połączeni
W jeden kwiat lotosu w Bogu Narodzeni!

Teresa Dylak
23.05.2008r.

 

List z Katowic z dnia 5.06.2008 roku

Kochani Helenko i Mariuszu,

  Pragnę wraz z Lechem i naszą grupą katowicką uczestniczącą w spotkaniu w Kołobrzegu, podziękować jeszcze raz z całego serca za zorganizowanie pięknego spotkania w Kołobrzegu, które do tej pory wspominamy z wielką radością i wzruszeniem.
    Cieszymy się nieustannie, że grupa nasza Ratowników Ziemi tak pięknie się integruje i tworzy już te nowe pola Miłości, Radości i braterskiej solidarności i że dane nam było przeżyć w Kołobrzegu to wielkie wydarzenie, jakim były narodziny Bogo-Człowieka.
  Niech ten Nowy Człowiek Złotej Ery rozkwita w pełnym Bożym Blasku i zmienia Oblicze Ziemi. Przesyłamy Wam naszą Miłość i błogosławieństwo na następne etapy tej pięknej Bożej pracy.
Z Miłością
Halina, Lech i cała nasza grupa katowicka

Przekaz, który otrzymała Halina Pawlaczuk 29.05.2008r. po powrocie z Kołobrzegu na spotkanie czwartkowe grupy katowickiej.

Jesteśmy przy Tobie - Nauczyciele WKR i Mistrzowie Wniebowstąpieni.

    Przybliżamy Wam teraz Kochani pojęcie Bogo-Człowieka. Piękne to były dni w Kołobrzegu, gdy na Waszym tam Zjeździe dokonały się wielkie przemiany w sercach ludzi na całym świecie, bo narodził się Bogo-Człowiek, Nowy Człowiek Złotej Ery, który teraz poprzez swój rozwój będzie dokonywał zmian na Ziemi i wzrastał zgodnie z Boskim Planem do wymiaru Boskiej Doskonałości, Boskiej Miłości i Radości. To właśnie narodzony Bogo-Człowiek dokona tego na co czeka Ojciec nasz Niebieski wraz z Istotami Światła całego Wszechświata i Mega Wszechświatów w napięciu, aby przebudzenie nastąpiło właśnie poprzez rozwijanie w Duchu Bożej Prawdy tego nowego Bogo-Człowieka stworzonego na Obraz Boga Ojca-Matki. I ten Bogo-Człowiek zajmie wreszcie miejsce człowieka dualnego, który przez eony zmagał się ze sobą w gęstej materii żyjąc w oddaleniu od Boga. Więc kochani świętujcie narodziny nowego człowieka dziennie, pielęgnujcie już tego pięknego, doskonałego człowieka w sobie i myślcie o nim dziennie, łączcie się z nim, bo wielkie dzieło uczynił Ojciec nasz Niebieski. Kochani teraz czas na Bogo-Człowieka, który już wiecznie żyć będzie złączony w wielkiej Miłości z Ojcem i tworzyć będzie w Duchu Prawdy tylko piękno i doskonałość i radować się będzie ze swojej twórczości, która odznaczać się będzie pięknem i czarem Boskiego Ducha.
    Więc kochani Bogo-Człowiek już jest w Was, pamiętajcie kogo macie w sobie, otaczajcie go Miłością i stawiajcie na nogi, bo każdy z Was nosi już w sobie zalążek Bogo-Człowieka. I właśnie Niebo pragnęło przybliżyć Wam tego Bogo-Człowieka, abyście zrozumieli dobrze o co chodzi w tych przemianach.
    Przesyłamy Wam Miłość i otwórzcie swe serca szeroko na tę Bożą Prawdę i uruchamiajcie swój Boży potencjał. Jesteśmy zawsze z Wami i łączcie się z nami każdego dnia. Wytrwała praca daje efekty. Kochamy Was i radujemy się z Wami, że w ogromnym przyśpieszeniu zakorzenia się Dobro i Boża Miłość. W górę Serca,

Jezus Chrystus Sananda, Kuthumi, Saint Germain, a całe Niebo pozdrawia Was serdecznie.

Udostępnij

Dodaj komentarz

capcha