|
Listopad-Grudzień 2009
NR 6 (35)/11-12/2009

Tekst redakcyjny z biuletynu nr 6 (35) listopad - grudzień 2009r.:
Kochani!
Na początku września 2009 roku uaktywniły się pewne osoby z kraju i zagranicy, którzy znowu wieszczyli przerażające wieści, rozsiewali mocne „straszaki”, robili wokół siebie sensację z posiadania tajemnej wiedzy, informacji, niby z bardzo pewnych źródeł (z przecieków z tajnych stowarzyszeń, rządów, a nawet z przekazu od „góry”), że na początku października 2009 roku nastąpi globalny krach finansowy połączony z wymianą dolara, że trzeba sobie zrobić zapasy żywności, bo nastąpi totalny chaos, że jesteśmy wiecznie na podsłuchu, wręcz już opanowani przez tajne spiskowe grupy i groźnych kosmitów, i wiele innych hiobowych wieści. I kolejny raz „pewne” wieści, dokładna data, okazała się „ezoteryczną kaczką”. Te osoby zasiały jednak dużo więcej strachu w ziemskich przestrzeniach zbiorowej świadomości i w wielu ludziach, jak zainspirowały ich do tego, aby zechcieli być lepsi, odważniejsi, bardziej kochający, aktywni oraz świadomymi swojego potencjału i możliwości czynienia dobra, naprawy i uzdrowienia takiego stanu rzeczy.
Niestety, podkreślanie swojej wyjątkowości w postaci znania tajemnej wiedzy, a przede wszystkim straszenie jest ciągle dobrym sposobem na zwrócenie na siebie uwagi, również dobrego zarabiania na tym. Tak jak z czarną wizją 2012 roku – koniec świata, katastrofalne przebiegunowanie (a czy w ogóle będzie, a jeżeli czy takie musi być?), zalanie, apokalipsa.
Kochani! Nie dajmy się, nie wzmacniajmy lęków, obaw, bo chyba już każdy z nas zna prawo przyciągania i siania. Koncentrując się na lękach wzmacniamy je, siejąc obawy, przyczyniamy się do materializacji katastroficznych wizji. Wiemy, że zło jest na Ziemi i w Kosmosie, że jakaś część nas jest też nim zainfekowana, co nie oznacza, że jesteśmy całkowicie nim przesiąknięci. Wręcz odwrotnie, w ludziach jest wiele wrodzonego dobra, altruizmu, współodczuwania, empatii, miłości. Jad zła potrafi niestety te naturalne boskie cechy mocno znieczulić, uśpić. To zło, niskie wibracje, ciemne siły nieustannie próbują wprowadzić w nas lęki, obawy, pożądania, otumanić i ogłupić nas, aby mieć nad nami ukrytą władzę i uniemożliwić rozkwitnięcie prawdziwej natury, esencji człowieka – Duszy. Dla nich Duchowe Światło oznacza zniknięcie mroku, jest końcem ich świata, czynią więc co mogą, aby do tego nie dopuścić. I tak należy postrzegać rok 2012 – koniec ery ciemności, mroku i zła. Rok 2012 to bardzo dobra wieść, bardzo dobra informacja. O tej stronie zmian mówmy, nią żyjmy, do niej przygotowujmy się aktywnie i świadomie, pomagajmy w jej zaistnieniu.
Najskuteczniejszym lekarstwem na zło i ciemność jest Miłość i Światło. Żyjmy i kierujmy się kochani podstawowym prawem Wszechświata – Prawem Miłości. Skupmy się na rozsyłaniu Światła, sianiu Miłości, rozwiązywaniu problemów w Duchu Miłości i Światła.
Jest takie przysłowie, co mówi o tym, że złe wieści szybko się rozchodzą, a dobre gdzieś po drodze się gubią. Bądźmy tymi, co noszą dobre wieści, dodają otuchy, pokazują jak się obudzić, wzmocnić, jak rozwiązywać problemy, mając świadomość istnienia ciemności i zła. Odrzućmy na bok sensacyjne wieszczenie mrocznych wizji, nie wzmacniajmy sfery cienia i niemocy, bo wiemy już, że gdy to robimy, temu poświęcamy uwagę (czas, myśli, emocje, a więc naszą energię i ducha), to te elementy wzmacniamy.
Miłość tworzy, Miłość jednoczy, Miłość wzmacnia, Miłość uzdrawia, Miłość harmonizuje, Miłość jest wiecznym drogowskazem dobra i pokoju. Miłość zwycięża, Miłość jest Prawdą. Ją zapraszajmy nieustannie do naszego całego ziemskiego życia. Nią – Czystą, Źródlaną, Boską Miłością uzdrawiajmy nasze uczucia, rozwijajmy w sobie człowieczeństwo i boskość. Otwierajmy swoje życie, serca, umysły i dusze na Boskie Światło Mocy, Mądrości, Oświecenia, Wniebowstąpienia. Rozwijajmy się w Duchu Miłości, który przynosi wzrost świadomości, wnosi pokój i szczęście, daje moc przezwyciężania wszelkich przeciwności, rozwija i wzmacnia nas, a nie tłamsi. To są proste prawdy, o których trzeba nieustannie pamiętać i nie dawać się wciągać w rozgrywki ego i zła.
Dbajmy duchowo, holistycznie, całościowo o swoją czystość i zdrowie, bo gdzie umysł i ciało czyste, to dusza śpiewa. Roznośmy więc dźwięki Miłości, twórzmy z ufnością i zawierzeniem Miłości, rozwijajmy w nas to co najlepsze – Boskie Cechy, aby uschło to, co nie służy dobru, zdrowiu, czystości, wzrostowi świadomości, rozwojowi osobistemu, globalnemu i wszechświatowemu.
Jesteśmy kosmicznymi wędrowcami, duchami jesteśmy, integrujmy się więc bezpośrednio z Ziemią i Kosmosem poprzez duszę, ze Źródłem, z Bogiem w nas samych, aby jak najszybciej i jak najbardziej harmonijnie wzeszła Nowa Era i zmaterializowała się Nowa Ziemia – Ziemia Światła i Miłości. Do dzieła kochani, do zobaczenia, spotkania osobistego lub duchowego, czy to gdzieś na Ziemi czy w Kosmosie,
Z Miłością i Światłem,
Fundacja „Świadomość Ziemi”
W biuletynie:
-
relacja z wyprawy do Afryki - listopad 2009
-
liczne zdjęcia, przekazy i wiersze (m.in. Słuchając, Uwielbienie życia, Ceremonia wody w Ślesinie, Błogosławieństwo to boski instrument, Jesteś duchową istotą na Ziemi)
-
o medytacyjnym zlocie sylwestrowym w Ślesinie k/Konin 27.12.2009r. - 03.01.2010r.
Numer do nabycia w sprzedaży wysyłkowej i podczas spotkań.
Dodaj komentarz
|