|
Montsegur - akt całościowego przebaczenia
Przekaz odebrał Stanisław. G. 19.09.2011, godz. 2140
Słucham Was, Drodzy Nauczyciele Światła i Miłości! Z Kim rozmawiam? Czy Saint Germain?
Tak, to Ja. Zawsze do usług, zawsze służący Wam opieką i pomocą w służbie Bogu, który jest Miłością.
Dziękuję ukochany Nauczycielu za Twoją pomoc i wsparcie w pracach naszej pielgrzymki do Francji, ukierunkowanej na zaprowadzanie tam Światła i Miłości.
Tak jest rzeczywiście. Prace, w których uczestniczycie, zostały zaplanowane jakiś czas temu i pod każdym względem są dobrze przygotowane. Wasze dusze z radością wyraziły zgodę na uczestnictwo w tych duchowych pracach. Zadania w zakresie zaprowadzania Światła i Miłości na francuskiej ziemi są łączone z osobistym oczyszczaniem i uzdrawianiem Waszych dusz i ciał, a dla niektórych także z oczyszczaniem karmy, obejmującej wcześniejsze okresy życia na tej właśnie ziemi. Z oczyszczaniem karmy nie powinno być większego problemu, gdyż pod tym kątem wszystko zostało przygotowane, o ile zachowacie należytą uważność i będziecie świadomi takich prac zachodzących w Was. Otwórzcie się wszyscy na procesy oczyszczania i uzdrawiania Waszych dusz i ciał, do czego zachęcam.
Każdy z Was zakończy tę pielgrzymkę bogatszy duchowo, w dużym stopniu oczyszczony, energetycznie zrównoważony, a także w lepszym stopniu zharmonizowany ze swym przeciwstawnym pierwiastkiem – żeńskim/męskim. Nawet nie domyślacie się, jak wielki prezent tą pielgrzymką sprawiacie Swojej duszy, a także Wam samym, jako ludziom żyjącym tu i teraz, co niewątpliwie zaowocuje również na Waszych planach materialnych.
Duchowy Wszechświat Światła i Miłości wychodzi naprzeciw także i czysto osobistym intencjom, które towarzyszyły i towarzyszą pielgrzymce. Śmiało proście w tych intencjach, a wiele łask i darów spłynie na Was. To jest okres łaski. Spichrze Wszechświata są otwarte dla Was Ratowników Ziemi, świadomych Swojej Boskości.
Z radością przyjmujemy do wiadomości zachodzące procesy utrwalania w Was świadomości paradygmatu jedności Boga i całego Stworzenia, jako Jedni, którą On i Wy jesteście. Pogłębiajcie tę wzniosłą świadomość na wszystkich polach i na wszystkich aspektach wspólnego życia. Tak być powinno. Zmiana dotychczasowej świadomości opartej na dualności na świadomość Jedni, połączona z pracą w intencji wspólnego dobra, to jest szybka duchowa ścieżka dla uzyskania wzniosłego stanu Świadomości Chrystusowej, do którego dąży dusza i o co także Wy słusznie zabiegacie.
Jesteście wszyscy Ratownikami Ziemi, łączącymi tę działalność z własnym rozwojem. Cały duchowy Wszechświat Światła i Miłości podziwia Waszą determinację w tym dziele i życzy wszystkiego najlepszego. Ja także towarzysze Wam cały czas, krok w krok. Wielu, co jest powodem Mojej radości, odczuwa Moją obecność, a nawet komentuje ją przy różnych okazjach. Otwierajcie się na Mnie, zachęcam do tego, a wiele inspiracji korzystnych dla przebiegu pielgrzymki, a także i dla dobra Was wszystkich, spłynie na Was, a za Waszym pośrednictwem spłynie też na planetę, na której żyjecie. Podczas wielu Moich inkarnacji na Ziemi, także ziemi francuskiej, uzyskałem status Wniebowstąpionego Mistrza, czego i Wam z całego serca życzę. Dogłębnie poznałem wszystkie aspekty i tajniki ludzkiego życia i zawsze mogę służyć stosowną pomocą. Powiem nawet w zaufaniu na ucho, że również sprawy seksu nie są Mi obce. Ale o tym cisza, przynajmniej na razie.
Moi kochani przyjaciele. Pozwólcie Mi tak zwracać się do Was, a także, do czego zachęcam, abyście również Wy tak zwracali się do Mnie. Z Mojej strony to jest wielki zaszczyt mieć takich przyjaciół, jakimi dla Mnie jesteście. Tak też traktujcie Nas wszystkich, Waszych Nauczycieli Miłości, jako braci i sióstr tego samego Boga, którym wszyscy jesteśmy w Swej najgłębszej naturze, a przecież innego Boga nie ma.
A teraz przejdźmy do najistotniejszej kwestii, jaka Nam wszystkim będzie towarzyszyła w dniu 20 września 2011 r. podczas pielgrzymki na Montsegur, a jest nią potrzeba dania silnego impulsu dla całej ludzkości w kierunku wzajemnego, całościowego przebaczenia wszystkich win i sprzeniewierzeń, jakich dopuścił się człowiek względem drugiego człowieka, względem planety Ziemi oraz wszelkiego na Niej życia. A okazja ku temu jest wyjątkowa, a jest nią właśnie Montsegur, jedno z największych miejsc kaźni, jakich dopuszczono się względem Katarów, a więc wydarzeń, w których braliście udział. Oddaliście życie w służbie zaprowadzania Światła i Miłości, w obronie najwznioślejszych duchowych wartości. Wasza Miłość była ponad ludzkim strachem. Była też ponad ludzką nienawiścią waszych oprawców.
Apeluję do Was, abyście z całego serca wybaczając waszym oprawcom i prosząc o wybaczenie swoich win, ponownie dali świadectwo Waszej postawie, jaką wtedy z całą determinacją prezentowaliście. Wówczas staniecie się duchowymi zwycięzcami w oczach Wszechświata. Dacie także wyraz miłosierdzia względem swych oprawców, przetniecie karmiczne więzy łączące Was z nimi, a także co istotne, tym wielkodusznym aktem dacie silny impuls dla całej ludzkości, impuls ukierunkowany na całościowe przebaczenie w skali całej planety, na skruszenie zatwardziałości serc, na ujrzenie w bracie i siostrze istoty Boga i w rezultacie uświadomienie własnej Boskości. Wasz akt całościowego przebaczenia to nasienie rzucone w urodzajną glebę dusz Waszych braci i sióstr, które wzrasta i wydaje obfity plon.
Wszystko jest jednością i cała ludzkość jest także jednością. Tej prawdy nie może zmienić iluzja świadomości dualności, jaka jeszcze zalega w umysłach ludzi.
Wasze przebaczenie i prośba o przebaczenie w wydatnym stopniu przyczynią się do duchowego wzrostu ludzkości. Bez całościowego przebaczenia duchowy wzrost ludzkości będzie trudny do urzeczywistnienia, o ile w ogóle możliwy.
Dojrzałe duchowo dzieci Boga cały Wszechświat życzy Wam wszystkim ponownego dania świadectwa przykazaniu Miłości, jakim kierowali się umęczeni Katarowie, i dokonania z całego serca aktu całościowego przebaczenia i prośby o przebaczenie. Na pozostałościach twierdzy Montsegure odczujcie głęboko w sercach, umysłach, duszach doniosłość wyboru przed jakim stajecie. Od strony energetycznej, mentalnej, duchowej wszystko zostało należycie przygotowane na Wasze akty przebaczenia i prośby o przebaczenie dla dobra Was samych, dla dobra całej ludzkości i całej planety Ziemi.
Uwolnijcie też umęczoną Ziemię od całego, ciężkiego brzemienia jakie Ona nosi. Pomóżcie także i Jej wznieść się do Boskości.
Z Miłością,
Saint Germain, Wasz brat i przyjaciel.
Moje dziecko kochane, Moje kochane dzieci, mówi Ojciec Niebiański. Zapewniam Was wszystkich o Mojej Miłości, o wielkim wsparciu w Waszej pielgrzymce, ukierunkowanej na zaprowadzania Światła i Miłości i dania silnego impulsu dla całej ludzkości, aby dokonała aktu całościowego przebaczenia.
Cieszę się, że dotrwaliście, że dotrzymaliście danej Mi obietnicy, jeszcze przed eonami, jeszcze przed zmaterializowaniem się planety Ziemi, że nie ustaniecie dopóki nie zostanie zaprowadzone Światło i Miłość w tej części Wszechświata, który na skutek upadku oddzielił się od czystych sfer niebiańskich. Na polu duchowym już osiągnęliście zwycięstwo, a Wasza pielgrzymka do Francji ma to umocnić również na polu materialnym Ziemi. I tak też się stanie.
Wielu z Was Ratowników Ziemi z poziomu czystego Nieba pod Moim kierunkiem było architektami prac ukierunkowanych na podniesienie Ziemi z upadku do Boskości, a następnie sami zgodzili się urzeczywistniać to na planie materialnym Ziemi.
Zeszliście w materię na wiele inkarnacji, gdyż tylko tą drogą można było przywrócić do Boskości części Wszechświata, które upadły. Tylko za pośrednictwem ofiarnych istot Światła zrodzonych z elementów Ziemi, którymi jesteście, możliwe jest dostarczanie na Ziemię Światła i Miłości dla sprowadzenia Jej do Boskości. Gdyby istniała inna możliwość, to wiedzcie, że już dawno byłby tutaj zaprowadzony Boski porządek.
Wy Ratownicy Ziemi wiedzieliście o zakresie prac przewidzianych do wykonania, jak i o skali cierpienia z jakim przyjdzie się Wam zmierzyć. Ale Wasza Miłość była ponad tym wszystkim. Jako dojrzałe istoty Miłości znaliście Swoją wartość, Swoje możliwości działania. Wierzyliście w realność zamierzenia ratunkowego, w którym uczestniczycie, i we wszechstronną pomoc jakiej Wam będzie udzielał cały duchowy Wszechświat Światła i Miłości. Ja przyrzekłem taką pomoc i nadal to podtrzymuję. O tym wszystkim Ty zresztą Stasiu wiesz.
Otwórzcie się więc na Moją Miłość, którą jestem, na pomoc, której Wam wszystkim udzielam. Pozwólcie także obdarowywać się wszystkim czego Wam potrzeba, a nawet i więcej, abyście i Wy dalej darowali to co macie w nadmiarze. Jestem Miłością, a Jej naturą jest bezwarunkowe darowanie się. Nie zamykajcie się przede Mną, a także przed Swoimi braćmi i siostrami, w których także przebywam, i których równie mocno kocham jak Was. Wszyscy jesteście jednym i tym samym organizmem niepodzielnego Boga, którym jesteśmy, przejawianym w niezmierzonym bogactwie form, z których każda jest prawdziwym cudem w Moich oczach.
Z Miłością,
Ojciec i Niebo całe
Kataryzm uważano za poważną "konkurencję" dla chrześcijaństwa, bowiem nie była to gnoza, którą wyznawała najbiedniejsza część społeczeństwa, ale także elity społeczne. Świadczy choćby o tym, fakt założenia w końcu XIII w. w Padwie Towarzystwa Braci Apostolskich. Katarzy uważali ascezę, a nie łaskę bożą i silną wiarę jako konieczną do zbawienia.
Katarzy dzielili się na "wyznawców" i "doskonałych". Przejście od jednego etapu do drugiego odbywało się poprzez określony rytuał, będący odpowiednikiem bierzmowania w Kościele katolickim. Choć wszystkich katarów obejmował nakaz ascezy i umartwiania się, to "doskonałych" obowiązywała asceza znacznie surowsza aniżeli "wyznawców". Wśród "doskonałych" byli zarówno mężczyźni jak i kobiety.
Duchowni katarscy, "doskonali", odcinali się od dominacji świata materialnego nad światem duchowym, stąd ich sprzeciw wobec składania przysiąg, gromadzenia dóbr materialnych, wierze budowanej na sakramentach, dominacji nad jednostką świeckich lub religijnych struktur społecznych. "Doskonali" nie mogli, według ich wierzeń, zgrzeszyć ani razu, bo to oznaczałoby nieodwracalną utratę zbawienia. Grzechem było m.in. spożycie nabiału lub mięsa, dotknięcie skóry osoby płci przeciwnej lub złamanie któregokolwiek z postów. Wielu "doskonałych", aby nie ryzykować utraty zbawienia, bezpośrednio po rytuale inicjacyjnym dobrowolnie poddawało się endurze (poszczeniu aż do śmierci).
Symbolicznym końcem kataryzmu stało się zdobycie przez krzyżowców twierdzy Montsegur w 1244r. i spalenie ukrywających się tam około 200 "doskonałych". Kres religii ludowej położyła trwająca przez dziesięciolecia działalność inkwizycji, kierowanej głównie przez dominikanów, oraz władzy świeckiej wydającej surowe wyroki od przepadku mienia, a na karze śmierci kończąc.
Na podstawie: Wikipedia

Zamek, twierdza Montsegur – położony na szczycie wzniesienia Montségur (oznacza w tłumaczeniu Bezpieczna Góra) u podnóża maleńkiej wioski Montestruc-sur-Gers, leżącej we francuskiej części Pirenejów nieopodal granicy z Hiszpanią i Andorą (Langwedocja).

Miejsce spalenia 200 "doskonałych" katarów w 1244 roku, którzy poddali się warunkowo, w zamian za zachowanie przy życiu pozostałych wyznawców kataryzmu. Dzięki takiej umowie kapitulacji zachowano przez to przy życiu wiele istnień ludzkich (200 „doskonałych” za wszystkich, choć później dalej bezwzględnie tępiono i palono tych, co kultywowali praktyki i wierzenia katarskie)
Dodaj komentarz
|