|
Byliśmy w Peru, Boliwii i Kolumbii - jesień 2010r.

Kochani!
Po naszych powrocie z Ameryki Południowej potrzebowaliśmy trochę czasu, aby zebrać się do podzielenia tym, czego doświadczyliśmy i w czym uczestniczyliśmy. To wszystko się jeszcze układa i będzie pracowało przez jakiś czas wewnątrz i wokół nas. Przywieźliśmy moc wrażeń i dużo Energii.
Poczuliśmy moc Pacyfiku!

Wdychaliśmy rozrzedzone powietrze na prawie 5000 metrów nad poziomem morza w Peru.

Oglądaliśmy latające kondory nad kanionem Colca (drugi co do głębokości kanion na Ziemi – ok. 3500 metrów głębokości położony w Peru), a potem medytowaliśmy z archetypem Kondora.

Odwiedziliśmy wiele miejsc mocy i prekolumbijskich świątyń jak np.: Titikaka, Tiwanaku, Cusco, Machu Picchu, Sillusanti, Moray, Ollantaytambo, Tipon, Pisaq.

Uczestniczyliśmy w rytuałach Świętych Żywiołów.

Kąpaliśmy się w jeziorze Titikaka, w ciepłych wulkanicznych źródłach i pod wodospadem w Kolumbii.

Medytowaliśmy wspólnie z ludźmi Andów i Amazonii, poznaliśmy wspaniałych, serdecznych ludzi.

Ćwiczyliśmy i tańczyliśmy, gdy była taka możliwość.

Byliśmy w czterech krajach (lecąc za ocean zatrzymaliśmy się na trzy dni w Barcelonie), trzech stolicach państw (Lima-Peru, La Paz – Boliwia, Bogota-Kolumbia). W miastach było bardzo gwarnie, tłoczno, korkowo i smogowo. Lima i Bogota to metropolie, gdzie mieszka po około 10 mln. ludzi.

Poruszaliśmy się po ogromnych przestrzeniach z pięknymi widokami.

Spaliśmy w warunkach luksusowych i polowych.

Nasza podróż z dojazdami trwała 33 dni. Przelecieliśmy prawie 30 tysięcy kilometrów (10 lotów), autobusami i super pojemnymi busami przejechaliśmy około 2 tysięcy kilometrów.

Chodziliśmy pieszo po górach, miastach, buszu amazońskim. Łącznie przeszliśmy tak ze 150 kilometrów. Nie było lekko, ale za to ciekawie.


Za przewodników mieliśmy rdzennych szamanów i ludzi otwartych serc.


Często medytowaliśmy czy to w ruchu, czy też na stojąco, siedząco, leżąco, w pokojach hotelowych, nad wodą, w górach i buszu amazońskim, o świcie, w dzień i w nocy.

Zwiedzając zdobywaliśmy wiedzę o miejscach mocy, indiańskich rytuałach,
wierzeniach, świetej geografi i astronomii.

Doświadczyliśmy znaków Natury, ukazały się nam niezwykłe tęcze, aura nam sprzyjała.

Ten wyjazd był niezwykły, przyniósł mnóstwo przeżyć, dał możliwość głębokiej pracy nad samym sobą, aby jeszcze lepiej usłyszeć, poczuć, uświadomić sobie swoją duszę, przesłanie Andów, Amazonii, Pachamamy (Matki Ziemi), Wirakoczy (bezcielesny Bóg stwórca).


Wszystkich tych, którzy podróżowali z nami mentalnie, duchowo, wspierali nas energetycznie pozdrawiamy z całego serca, wyrażamy naszą wdzięczność i radość ze wspólnego działania na rzecz Ziemi, ludzkości, Natury, roznoszenia Światła i szerzenia Ducha Miłości.

Więcej o wyjeździe napiszemy później, ale opowiemy i pokażemy zdjęcia na XIII Zjeździe Ratowników Ziemi, który odbędzie się 13 i 14 listopada 2010 roku.

Z miłością,
Fundacja „Świadomość Ziemi”

PS. Z pewnością polecimy tam jeszcze raz, może ze dwa razy. Kiedy, tego jeszcze nie wiemy, ale gdybyś poczuł/-a, że chcesz tam jechać, to daj znać.
Więcej zdjęć obejrzycie w naszej galerii zdjęć!!!
Dodaj komentarz
|