|
Po XIV Zjeździe Ratowników Ziemi - 12-13 marzec 2011r.
PO ZJEŹDZIE OD BASI HŁYWA
Email z dnia 16.03.2011r.
Dzień Dobry Kochani Przyjaciele!
Chciałabym Wam podziękować raz jeszcze za CUDOWNE chwile w ciągu tych trzech dni, jakie było mi i mojej córce przeżyć w Warszawie.
Przeżycia duchowe pełne Światła i Miłości są największym skarbem, jaki można sobie wymarzyć, a jeszcze je otrzymać w takiej formie i w takiej ilości jak to było na zjeździe, to cud w pełnym tego słowa znaczeniu..., a przecież te cuda tworzymy sami, gromadząc się tak licznie w jednym celu - pracy na rzecz Matki Ziemi.
Dziękuje sercem gorącym za wszystko, za cudowne medytacje, a szczególnie te na rzecz Matki Ziemi i Japonii. Pozostaną one na zawsze w moim sercu.
Piękna medytacja w niedzielę, kiedy to Helenka powiedziała, że czuje niedosyt naszych prac na rzecz Japonii, myślę, że nie było serca, które by pomyślało inaczej, oddałam się tej medytacji całą moja duszą, każdą komórką ciała. To było intensywne i głębokie przeżycie, kiedy pomagaliśmy duszom iść do Światła, kiedy uzdrawialiśmy wodę, ziemię, a łzy płynęły nam z oczu w jedności, współodczuwaniu z każdą Istotą, która tam była.
Z drugiej strony moja wdzięczność, że mogłam brać w tym udział, jak również wdzięczność dla tych Istot, które w tym czasie przyjęły na siebie ciężar transformacji Matki Ziemi.
Kiedy w poniedziałek byłam już w domu, przed pójściem do pracy położyłam się na chwilkę, aby się zdrzemnąć, wtedy przyszedł do mnie mały Japończyk, miał śliczną uśmiechniętą buzię, był radosny, i wtedy poczułam, że jest to jedna z dusz, której pomogliśmy. Łzy wzruszenia i radości wypełniły moje serce, on za chwilkę odszedł z gorącym: DZIĘKUJE.
Helenko! Pamiętasz nasze spotkanie w piątek, kiedy Dagmara pokazała ci swoje "chore” palce? Dzięki pobytowi w Warszawie, na zjeździe, pracom energetycznym, medytacjom, piątkowym warsztatom, rozmowie z Tobą oraz z innymi Istotami Miłości i Światła, jak Ela, Ania, Daga wróciła do domu ZDROWA! Jej palce są zdrowe, nie ma śladu opuchlizny, nie ma śladu rzekomej "egzemy", palce są śliczne…(-) Przesyłam gorące pozdrowienia od Dagmary :)
Dziękuje Mariuszowi za warsztaty (przed zjazdem prowadziłem kurs nauki Świadomej Telepatii Miłości – od Mariusza). To była piękna wyprawa w rejony Miłości, jeszcze nigdy nie czułam takiego Pola Miłości, jaki wtedy zeszło na nas. Każda moja komórka czuła TĄ MIŁOŚĆ, oddychaliśmy NIĄ, byliśmy NIĄ przepełnieni. Miłości niech będą dzięki.
Pozdrawiam sercem i duszą każdą Istotę, z którą było mi dane spotkać się w Warszawie. Dziękuje Wam kochani, Helenko i Mariuszu. Dziękuje Nauczycielom, Archaniołom, Aniołom, Matce Ziemi i Tobie Boży Ojcze. Dziękuje!
Basia i Daga z Francji :)
Dodaj komentarz
|