|
Wdzięczna za otwartą Szambalę
Email z 4.10.2010r.
Dzień Dobry Pani Helenko! Witam Panie Mariuszu!
Piszę do Państwa, ponieważ bardzo chciałam podziękować za pozdrowienia, które wczoraj w przekazie otrzymałam od Państwa za pośrednictwem St. Germaina. Cieszę się, że "W Ameryce wszystko idzie dobrze i praca wrze. Niebiosa się radują!" Jak przekazał St. Germain. W moim życiu w ciągu tygodnia, nastąpił ogromny skok, choć fizycznie czuję się jak po "poligonie", wszystko mnie boli, każda komórka, głowa, brzuch, ręce, nogi ... Ja wiem, że tak ma być i dam radę, bo ufam Bogu, że jest to niezbędne do podniesienia moich wibracji.
Każdej nocy odbywają się ogromne prace z energią Miłości, ze mną, za co jestem tak bardzo wdzięczna Stwórcy i Nauczycielom Miłości. Każdego wieczoru podczas modlitwy przed snem, proszę Ojca o wejście do Szambali, o możliwość „ładowania” się tą Boską energią, światłem, spokojem, który tam jest i za każdym razem jak już tylko wymawiam te słowa, moje usta same układają się w uśmiech, bo jest to wielka radość dla mojej duszy.
Miałam też cudowne przeżycie, kiedy zasypiając widziałam piękne twarze Aniołów, którzy otwierali mi drogę do Szambali a następnie światło, które rozbłysło abym mogłam tam wejść. Czułam jak moje ciało napełnia się ciepłem, energią i spokojem. Otrzymałam też słowa, że mam przestać pić kawę, zero alkoholu i widziałam nasze przyszłe dziecko. Wszystko to w tak krótkim czasie, że czasami aż kręci mi się w głowie ze szczęścia i radości, a dusza moja skacze z radości.
Każdy kto jeszcze się waha, boi kontaktu z Nauczycielami, może lekko wejść do Szambali, mogę też śmiało powiedzieć: Kochani nie traćcie czasu, na lęk i strach, wystarczy jak wszystko co macie złożycie Bogu, zaufacie Mu z głębi serca, a wtedy nastąpią takie wydarzenia, które są piękne, cudowne i pochodzą z samego Źródła, od naszego Stwórcy.
Każdego dnia łączę się w modlitwie z Wami w Ameryce, prosząc Stwórcę, aby cząstka mnie pracowała tam na rzecz naszej Matki Ziemi.
Z Miłością,
Basia Hływa
Dodaj komentarz
|