|
Przekaz otrzymał Mariusz Brzoskowski, dn. 29.11.2009r. godz. 20.30
Słucham Was, Nauczyciele Miłości!
Spójrzcie na to, czy ten wyjazd do Afryki nauczył Was czegoś z Miłości. Jeżeli tak, to jakie aspekty udało się udoskonalić, podnieść odczuwanie i reagowanie z Miłością (Jezus i Melchizedek, główni opiekunowie, planiści i mentorzy całego cyklu pod nazwą „Afryka”).
Jechaliście tam z powołania Miłości, wsłuchania się w swoje potrzeby, a nawet głos duszy. One są Wam, tak jak i My wszyscy razem bardzo wdzięczni, zainspirowani i przyjemnie pobudzeni wszystkimi dokonaniami, wydarzeniami, połączeniami, oczyszczeniami. Było wiele perfekcyjnych strojeń, przejawień, utwierdzeń. Istotne jest też to, czy Wy sami, każdy z osobna utwierdziliście się w Miłości, zawierzeniu Jej siebie samego. Czy czujesz wzmocnienie? Jeżeli nie, to zaglądnij w głąb tego, co zamiast wzmacniać powoduje zwątpienie, lęk, obawę. Czy faktycznie dokonało się tak wiele? Jeżeli w to wierzycie, wiecie, że tak, to dokonało się jeszcze więcej, bo nie ma w Was zwątpienia, a rzeczywiste poczucie dokonania.
Wróciliście w oktawie Zwycięstwa, czas więc złożyć hołd Ojcu – Matce, powrócić w pełni na łono Wszechświata i celebrować tę chwilę, ten moment. Cieszcie się tym czasem jeszcze bardziej jak samym pobytem, bo już nie ma zmęczenia, napięcia, a jest uważne, radosne świętowanie. Kto kocha, ten umie świętować, cieszyć się zwycięstwem, dokonaniem. Ten czas jest tak samo potrzebny i istotny dla utwierdzenia się tego, co się wydarzyło w całej rzeczywistości, a więc i Was samych. Jest to niezbędny element rozwoju osobowości na rzecz dalszych dokonań duchowych. Ucz się brachu, uczcie się wszyscy świętowania, bo bez niego nie ma kropki nad „i”, nie wzmocnicie się, a mimo włożonego ogromnego wysiłku robicie zamiast skoku kwantowego skromny krok do przodu. Śmiało skaczcie w przyszłość, bo po takim czymś może ona być tylko lepsza i piękniejsza na każdym poziomie i wymiarze. Skaczcie z Miłością, by Miłością być. Już nią jesteście, tylko ją przejawiajcie. To kolejne zwycięstwo, ono przypieczętuje to, które się dokonało, a potrzebuje jeszcze głębszego i szerszego utwierdzenia w Was samych.
Kochamy i pozdrawiamy, błogosławimy i cieszymy się niezmiernie, że mogliśmy w tym wspaniałym akcie, kosmicznym wydarzeniu uczestniczyć. Bez Was i tych co byli tam fizycznie czy też duchowo, nie dokonałoby się, na pewno nie tu i teraz. A tak już jest i się ostanie.
Jezus i Melchizedek
|