|
Świadomość Boga w Was samych
Przekaz otrzymał Mariusz Brzoskowski w dniu 24.01.2009r.
Słucham Was, Drodzy Nauczyciele!
Mówi Jezus,
Dzisiaj rano ćwicząc wdychałeś moje Imię, Maryi, Ojca. Wydychałeś zaufanie, miłość, oddanie się. Jest to pewien cykl, który ma istnieć w Tobie, nieustannie odnawiany. Wchłaniasz po to, aby się odżywiać i tym promieniować wokół, tworząc przyjazne, świetliste pole dla Twojego otoczenia, aby i ono mogło łatwiej i z większym zaufaniem i radością napełniać się Boską Emanacją Życia. Ja to życie przejawiam, a więc i Ty też. Każdy z Nas przejawia.
Zastanawiasz się, czy Bóg przez te niższe wibracje nie choruje. On – Duch, Energia, Inteligencja jest zdrowe, ale ciało choruje. I On to odczuwa w swoim sercu, wie w swojej świadomości, że mogłoby być doskonalej, przyjemniej, fajniej, ale coś gdzieś strzyka, boli, zatyka się. I My, Jego przyjaciele i dzieci, Jego ciało, pomagamy Mu uzdrowić to ciało, te komórki. Część z Nas gotowa jest poświęcić nawet swoje ciało, aby móc się odrodzić w kolejnej komórce, z tą samą świadomością, a nawet wzbogaconą o zdobyte przeżycia. Tak też jest w ciele człowieka, bo jest on stworzony na wzór i podobieństwo, zgodnie z Wizją Boskiego Tworzenia. Dlatego ingerowanie w te procesy, jest po części skalaniem tego projektu, tej wizji. Co innego, gdy to jest z Nim uzgodnione, czynione w duchu Miłości dla Miłości. Wtedy takie projekty, doświadczenia nabierają innego znaczenia i wsparcia.
Waszym projektem jest zmiana energetyki i świadomości tego istnienia w Was samych dla Nas wszystkich. I My to tworzymy z Boskim błogosławieństwem, Jego wizją i wsparciem. Dlatego nie ma potrzeby obawiać się czegoś tam, bo zawsze jesteście otoczeni Jego Miłością, która jest dla Nas wsparciem, odżywieniem i poduszką powietrzną, która amortyzuje Nasze potknięcia i upadki. Warto, więc wołać o pomoc, nawet w tym ostatnim momencie, gdy już wiemy, że zapomnieliśmy się, zatraciliśmy świadomość miłości, aby złagodzić ten upadek, a co jeszcze ważniejsze znaleźć siły do odbicia się i to jak z trampoliny i wtedy udaje Nam się szybko podnieść, wzbić na inne poziomy życia, inne poziomy rozumienia. Jednym z nich jest świadomość Boga w Nas samych poprzez więzy ducha i duszy, bo to są Boskie powiązania, jak krwi w ludziach. To poprzez ducha, duszę łączycie się z Bogiem Ojcem, wpuszczanie go głębiej i pełniej do swojego duchowo-fizycznego przejawienia.
Wielowymiarowość, wielopoziomowość, równoległość i równoczesność odczuwania – ogromne wyzwanie dla ludzkości. Przeżywacie obecnie globalność, która jako normę wprowadza już rozumienie mechanizmów jednego ciała w mnogości przejawienia. Kiedyś tak nie było na Ziemi. Ostatnie dwa wieki bardzo zintensyfikowały ten proces. Czas na wyciągnięcie wniosków w skali indywidualnej i globalnej. Pracujcie, więc nad sobą i roznoście świadomość Miłości po Ziemi i Wszechświecie. Bądźcie wielowymiarowi w Miłości. Przejawiajcie Miłość na wszystkich poziomach. Bądźcie tu i tam, ale zawsze teraz. Nie wybiegajcie myślami, planami zbytnio do przodu, nie żyjcie przeszłością, a bądźcie wielowymiarową Miłością, Miłością, która daje i sieje, zbiera i pomnaża, aby jeszcze piękniej i chwalebnie rozświetlić mroki swojego istnienia, stając się przykładem dla innych i samego siebie, że można, że jest to możliwe, że jest to potrzebne i dobre. Bądźcie dobrzy, tak by każdy z Was mógł powiedzieć Ja i Ojciec to Jedno!
Jam Chrystus Zbawiciel,
Jam Radość, hołd Ojcu zawsze składam.
Dodaj komentarz
|