|
Uczę się brać przekazy telepatyczne ...
Witaj Renato!
Miło było nam przeczytać twój email, jesteśmy wdzięczni, że podzieliłaś się swoimi doświadczeniami i drogą. Cieszymy się, że „poznaliśmy” kolejną bratnią duszę. Kochamy i pozdrawiamy,
Mariusz i Helena
Email z 24.04.2010r.
Dzień dobry!
Dowiedziałam się o was na stronach Rose of Sharon - księga gości, gdzie już od pół roku aktywnie bywam. Jest dla mnie miejscem cennych informacji i pomocy. Dzięki niej dowiedziałam się co się ze mną dzieje (proces kundalini) i wiele, wiele innych cennych informacji. Jesteście następnym etapem w moim procesie duchowym, który widocznie rozpoczął się 5 lat temu, gdzie pewną znaną bioenergoterapeutkę w Polsce zachwyciło światło w mojej aurze i zaproponowała mi książkę Saint Germaina „Złota Księga”. Piłam ją duszkiem, ze łzami w oczach przez 3,5 roku. Chciałam więcej wiedzy i tak przez przypadek czytając o Saint Germainie odkryłam Summit Light House i jej filie w Helsinkach. Zamówiłam trochę książek i tak poznałam nowych Mistrzów Wniebowstąpionych oraz anioły. Od tamtego dnia rozmawiam z nimi codziennie. I to oni nakierowali mnie dalej na Rose of Sharon i na was. Jestem im za to bardzo wdzięczna, bardzo ich kocham. Zachwycają mnie przekazy umieszczone na waszych stronach i zaczynam sama próbować kontaktów telepatycznych, uczę się. Mieszkam w Finlandii od roku 1987 i bardzo mało pisałam po polsku, więc proszę o wybaczenie moich błędów stylistycznych i innych. Jest mi łatwiej żyć, widząc, że jest więcej tak samo myślących i czujących ludzi. Był długi okres kiedy byłam całkowicie sama, za wyjątkiem oczywiście moich duchowych opiekunów. Nikt z ludzi mnie nie rozumiał a zmartwienie najbliższych przyprawiało o jeszcze większe cierpienie. Moim pragnieniem jest, aby i oni mogli dostąpić Łaski Oświecenia, jak również cała ludzkość. Dla dobra naszego własnego jak również naszej ukochanej planety, która tak cierpi. Ależ się rozpisałam, a moim zamiarem było tylko podziękowanie. Więc jeszcze raz bardzo dziękuję wam, dziękuję Bogu za was.
Pozdrawiam z zimnej Finlandii,
Renata
Dodaj komentarz
|