|
Teresa Dylak u Jana od Boga - korespondencja
KORESPONDENCJA Z TERESĄ DYLAK
Email od fundacji do wielu z dnia 2.07.2009r.
Kochani!
Jurek przesłał nam wiersz, który napisał po zlocie w Węgorzewie. Był bez tytułu, więc pozwoliłem sobie go nazwać, tak jak poczułem.
Pozdrawiamy z miłością,
Mariusz i Helena
MIŁOŚĆ ZIEMI
Tam gdzie jeziora wodami malują
Zielony obraz kochanej Gai
Ludzie w radości, pełnej harmonii
Ze Źródłem swoje dusze scalali
I nową Ziemię na starej Ziemi
Przez tę komunię pięknie stwarzali
Gdy swoje serca i swoje ciała
W szałasie potów oczyszczali
Aby czystością oddaną Bogu
Przemieniać wszystko w kryształ przejrzysty
By dusze ludzkie z duchami Ziemi
Zawarły święty pakt wiekuisty
Który Miłością pieczętowany
I Światłem Ojca opromieniony
Został pamięcią „Dziadków Kamieni"
Poprzez żywioły uczyniony
Które w jedności, pełną swą mocą
Czyniły wielkie rzeczy dla Ziemi
Widząc jak ludzie ofiarnie się pocą
W szamańskim namiocie, mocno stłoczeni
Piękne intencje, modlitwy, mantry
Słane w jedności do Stwórcy Świata
Dawały wolność Mateczce Ziemi
Czyniły wolnym siostry i brata
I każdy dźwięk swojej duszy odkrył
Ciałami zjednoczył z rytmem Ziemi
Gdy Boski Portal nad szałasem
Miłością Nieba wszystko przemienił.
Wszystko jedną Miłością się stało
Gdy dzieci Boże przytulone
Do serca Ziemi, w jej ramionach
Czuły się wolne i spełnione
I czule Miłość tę wyrażały
Matce swojej, sobie wzajemnie
Takie uczucie płynie wprost z duszy
Którą Duch Ojca w pełni obejmie
Wielkie przymierze się dopełniło
Gdzie „Rusałka" wśród drzew i wody
Gościła ludzi, żywioły Ziemi
Czyniąc wolnymi duchy przyrody
Tam wszyscy wspólnie pracowali
Łącząc swe siły „W Fundacji Ziemi"
Swe czyste serca otwierali
Pięknem swej głębi zachwyceni
Bo doświadczyli cudu Miłości
Która z Boskości ich dusz płynęła
W pięknej wdzięczności, ciszy, harmonii
Na wszystko Ducha Bożego tchnęła
Na tę Mazurską piękną krainę
Na Litwy dawnej miejsca pamięci
Już teraz cała Ziemia Miłością
I wszyscy ludzie na niej święci
A Ogień Boskiej wizji tworzenia
Przez ratowników rozpalonych
Wynosi Ziemię na czwarty wymiar
I każdy będzie z nią wyniesiony
Już sześć promieni z Nieba zeszło
A siódmy promień wkrótce przybędzie
To Nowa Ziemia się narodziła
I poprzez Miłość tworzy się wszędzie
Jerzy Rzeźnik
*******************
Odpowiedź Teresy Dylak na w/w email z dnia 6.07.2009r.
Kochani
Jaki piękny wiersz! Mogę sobie tylko wyobrazić, jaką piękną robotę robiliście w Węgorzewie. Na pewno jesteście na rozjazdach, bo nie mam od Was żadnej wiadomości. Zaglądam często na stronę internetową fundacji z myślą o więcej informacji, ale rozumiem, że jesteście na rozjazdach i macie inne ważne sprawy na głowie. Ja przeprowadziłam się z mojego hoteliku i wynajęłam sobie mały domek. Internet nie funkcjonuje jak trzeba, więc nie mam takiego kontaktu jakbym chciała. Pozdrawiam Was serdecznie.
Teresa
****************
Email od fundacji do Teresy z dnia 9.07.2009r.
Witaj Teresko!
Jesteśmy na tak zwanym urlopie, stąd nie mamy nowych tekstów na stronie, dopiero pojawią się w sierpniu. Z drugiej strony jest tak dużo pracy. Często wyjeżdżamy, stąd nie ma czasu na „zwykłą" biurową pracę. Mariusz dopiero teraz zakończył nowy biuletyn, który miał wyjść w maju, a mamy już lipiec.
Faktycznie w Węgorzewie uczestniczyliśmy w pięknych pracach. Oczyszczanie kodów wojen, praca z wodą, Energiami zapłodnienia Ziemi, zwierząt (nowe Energie, które wprowadzały kody zmian w zwierzętach, ziemi, ludziach). Uczestniczyliśmy w namiocie potów, które prowadził Marek spod Wrocławia. Dwa z nich były poświęcone dla ludzi tzn. każdego uczestnika namiotu, a w sobotę był namiot poświęcony dla Matki Ziemi - niesamowite wrażenie pracy z Ziemią. Przejście jej ponownych narodzin, uwolnienia lęków, bólu, zdenerwowania, pretensji do ludzi. Pomagaliśmy uwolnić jej lęki i zapraszaliśmy nowe Energie, które miały Jej pomoc nasycić się, napełnić Energią Ojca - Miłości, Radości, Szczęścia. Było nas tam 34 osoby, a pozostałe osoby były za zewnątrz. Wszystko miało swój cel i sens.
W tym czasie dużo pracowałam z energią zwierząt i wyobraź sobie, że kiedy wróciliśmy do domu to u Nas na balkonie zadomowił się ptak - piękny gołąb. Później okazało się, że jest to gołębica, która założyła gniazdo i złożyła 2 jajka. Wyobraź sobie, że z jednego już wykluło się i jest małe ptaszysko, a na drugiego czekamy. Jest to niesamowite - praca dla Ziemi i takie podziękowanie od świata ptaków i Ziemi. Ktoś obok nas, na naszym balkonie zaszczycił nas swoim zaufaniem - urodził obok nas swoje dzieci. Jest to niesamowite. Dar narodzin, namacalny.
Wiesz, jak to napisałam, to zrozumiałam, jakie szczęście nas spotkało z Mariuszem. Mamy wspaniałe życie, pełne niesamowitych zdarzeń, spotykamy wspaniałych ludzi i doświadczamy niesamowitych przeżyć. Gołębica jest tak czysta, że nawet nie mamy żadnych zapaskudzeń (zabrudzeń). A zazwyczaj wszystko jest brudne. Coś jak nasz Znak Miłości - Gołąb Miłości - Gołębica na balkonie wraz z dziećmi. Coś z tego wyrośnie i przyniesie wspaniałe zmiany.
Cieszę się, że też masz tak wspaniałe przeżycia. Na pewno jest to niesamowity czas i przyniesie on więcej zmian i zrozumienia, wzrostu duchowego, pojmowania. Czytałam Twoje relacje na blogu - bardzo fajne, podobało mi się.
Pozdrawiam Cię gorąco i czekam na kolejne relacje,
elena
****************
Email od Teresy z dnia 18.07.2009r.
Witajcie,
Dziękuję za wiadomość. Jakie niesamowite i piękne prace robicie. Dopiero Węgorzewo a już Kołobrzeg, ale tempo, kosmiczne nie powiem. Czy też jesteście w Podczelu, tam gdzie w ubiegłym roku? Jestem z Wami całym sercem. Jeżeli byście mieli chwilkę wolną - przekażcie tych parę słów dla wszystkich ratowników ode mnie.
Ściskam,
Teresa
Kochani,
Przesyłam dla wszystkich Ratowników Ziemi bardzo serdeczne pozdrowienia. Pamiętam, jak rok temu byłam razem z Wami w Podczelu i pamiętam te piękne medytacje, które razem odbywaliśmy. Nie wiedziałam, ani nie planowałam wtedy tej podróży, w której dzisiaj się znajduję. Zapewne wielu z Was wie, że od kwietnia jestem w środkowej Brazylii w duchowej klinice w Abadiani. Jestem wdzięczna Bogu i Nauczycielom, że przywiedli mnie tutaj, i że mogę doświadczyć tego ogromu miłosierdzia, który Pan tak hojnie na Nas zsyła.
Klinika otwarta jest 3 dni w tygodniu. Podczas sesji rannej i popołudniowej uczestniczę w medytacjach, a właściwie wizualizacjach pomagając Bytom Niebiańskim w leczeniu ludzi. Jest to praca bardzo podobna do tej, którą wykonują Ratownicy Ziemi z tą tylko różnicą, że Wy pomagacie przy leczeniu Matki Ziemi, a tu w klinice u Jana od Boga w pierwszym rzędzie leczy się ludzi.
Podczas sesji medytacyjnej w specjalnych pomieszczeniach zwanych current wytwarza się prąd albo ektoplazmę czyli substancję, którą Niebiańskie Byty używają potem, by móc wykonywać swoją pracę.
Każdy, kto bierze udział w tych sesjach w klinice przechodzi zarówno potrzebne oczyszczenia jak i otrzymuje indywidualną naukę duchową. Jest to czasami bolesny proces, w którym i ja też doświadczam. Ja nazywam to miejsce Duchowym Uniwersytetem. Jeżeli jesteście zainteresowani śledzić nie tylko moją duchową podróż to zapraszam na mój blog: blogoslawionadroga.blogspot.com
Kochani, jestem często myślami razem z Wami i uważam Was jako moją wielką rodzinę. Spotykam tutaj ludzi z całego świata. Rozdaję cudowne Znaczki Miłości i opowiadam o Fundacji odsyłając ich do strony internetowej. Wszyscy chętnie słuchają, a są i tacy, którzy chcą się włączyć do naszej pracy i będą szukać z Wami kontaktu, tak w Polsce jak i zagranicą.
Życzę Wam wszystkiego najlepszego, pięknych Energii na spotkaniu i owocnych prac medytacyjnych. Uściski i cieplutkie pozdrowienia z Brazylii.
Z Miłością,
Teresa Dylak
***************
Email od fundacji do Teresy z 24.07.2009r.
Witaj Teresa!
Serdeczne pozdrowienia z Podczela-Kołobrzegu od całej grupy. Przeczytaliśmy Twój email, opowiedzieliśmy o Twojej podróży. Potem była praca uzdrawiająca - podczas tego pobytu mamy dużo medytacji uzdrawiających, pijemy wodę Maryjną (zebraliśmy ją z siedmiu źródeł, jak Kremionki, Gutten k. Wiednia, Lurt, Licheń, Aparecida, Horyniec, Swietlojar), jesteśmy uzdrawiani i poprzez nas uzdrawiana jest Ziemia, flora, fauna, przestrzeń i ludzie. W tej pracy Nauczyciele stworzyli kanał łączący nas z Brazylią, kliniką Jana od Boga i płynęło mnóstwo Światła w obie strony, przybyły do nas Istoty-Byty, które pomagały uzdrawiać nas i te miejsca. Jutro kończymy pobyt w Podczelu i wracamy do Warszawy. Pozdrawiamy z miłością,
Mariusz i Helena
***************
Email od Teresy do fundacji z 30.07.2009r.
Witajcie kochani,
Dziękuję bardzo. Wzruszyłam się Waszym listem, aż pociekła mi łezka. W tym tygodniu jest bardzo dużo ludzi w Casa, jutro jest Ignacego (jeden z najbardziej czczonych świętych w Brazylii – od fundacji), dlatego dzisiejsze sesje były wyjątkowo długie. Po południu pięć godzin bez ruchu z zamkniętymi oczami w koncentracji. Jutro czeka nas ciężki dzień w current. Można to wytrzymać, ponieważ Energie są wysokie. Jak się sesja skończyła, to było już ciemno. Przesyłam parę zdjęć, oczywiście orbsów było pełno (oczyszczających, uzdrawiających i podnoszących świadomość kul energetycznych – od fundacji). Ściskam, pozdrawiam serdecznie
Teresa
Blog Teresy Dylak - www.blogoslawionadroga.blogspot.com , www.zlotaera.pl
Dodaj komentarz
|