|
Medytacje w Malmoe, Szwecja
MEDYTACJE W MALMOE, SZWECJA
W listopadzie 2008 roku byliśmy w Szwecji w Malmoe, gdzie zaprosiła nas Teresa Dylak. Odbył się tam kurs Świadomej Telepatii Miłości oraz prace medytacyjne. Uczestnicy, prawie sami Szwedzi, wyrazili chęć spotykania się i wspólnego medytowania na rzecz Ziemi. W styczniu Teresa napisała do nas i przkazała, że sie spotykają, że przychodzą nowi ludzi, że Dorota (tłumaczyła nasze spotkania) prowadzi medytacje. Zapytaliśmy się Teresy, czy mogła by coś napisać o tych spotkaniach i otrzymaliśmy taki email 13 stycznia br.:
Witajcie,
Myślałam, że Medytacja Miłości jest zawsze w drugą niedzielę miesiąca. Dlatego spotkanie odbyło się wczoraj. Wczoraj przed wyjściem zobaczyłam w Internecie, że medytacja jest dopiero za tydzień. Widocznie tak miało być pomyślałam. Było nas siedem osób. Przyszła Anna Maria, Barbara i trzy nowe osoby. Dorota prowadziła. Od samego początku zeszły silne energie. Zrobiło się bardzo, bardzo gorąco w pokoju. Wszyscy to czuli.
Dorota powiedziała, że od samego początku poznaje tą samą energię, która prowadzi nasze medytacje. Pierwszy raz poczuła ją jak prowadziliście medytacje u nas w Malmö. Niestety nie wiemy, kto to jest, nie znamy żadnego imienia. Dorota się nie pytała o imię, nie dlatego, że nie ma śmiałości tylko chyba dlatego, że sama dostała lekkiego szoku słysząc to o czym mówi.
Po krótkim wstępie przeprowadzono nas przez trójkąt. Tam czekał gaid (Przewodnik), który poprowadził nas dalej. Ja poleciałam z nim od razu do Brazylii do wodospadów (ostatnio cały czas mam w głowie Brazylię, więc chyba nic dziwnego) i wcale nie chciałam stamtąd wracać.
Poszły różne prace. Parę osób potwierdziło, że mamy po prostu przekazywać rękoma innym miłość. Wszyscy byli gdzie indziej. Nie jestem w stanie szczegółowo Wam zdać relacji z medytacji. Chyba będę zapisywać. Pod koniec dostaliśmy inicjacje. Nauczyciele pracowali z nami otwierając nam czakry koronne, podnosili nam energie. Niektórzy widzieli jakby złote korony na naszych głowach, które zlewały się w jedną wielką. Powiedziano nam, że zmiany przyjdą w swoim czasie. Wracaliśmy z powrotem przez ten sam trójkąt. Każdy chyba przeżył lekki szok, bo nikt nie spodziewał się tak silnych energii. Nowi ludzie pytają o kurs. Powiedziałam, że Was zapytam, że może jesienią, jak się uzbiera grupka zainteresowanych. Mnie chyba nie będzie w Malmö, ale jest Dorota.
Wszyscy pozdrawiają Was bardzo serdecznie. Ściskam serdecznie,
Teresa
Dodaj komentarz
|